Exodus - "Tempo of the Damned"

Exodus - "Tempo of the Damned"
Gatunek: thrash metal
Data premiery: 2.02.2004
Wydawca: Nuclear Blast
Pochodzenie: USA
www.facebook.com/exodusattack

Utwory:
1. Scar Spangled Banner
2. War Is My Shepherd
3. Blacklist
4. Shroud of Urine
5. Forward March
6. Culling the Herd
7. Sealed with a Fist
8. Throwing Down
9. Impaler
10. Tempo of the Damned


Ciekawostki


Autorką okładki jest Polka - Jowita Kamińska.

Utwór "Impaler" powstał w początkach kariery Exodus, a jego współautorem jest Kirk Hammett. Kawałek miał się znaleźć na debiutanckim albumie Exodus, jednak Hammett "zabrał" ze sobą jeden z riffów do Metalliki i wykorzystał go w "Trapped Under Ice". Tutaj ten sam riff pojawia się na początku szybkiej części "Impaler".



Recenzje


Mystic Art nr 5/2004

(…) Powrócili z tak mocną płytą, że jaja urywa. Powrócili z płytą, dzięki której śmiało możemy powiedzieć, że thrash metal obudził się z letargu i boom z lat osiemdziesiątych może teraz zostać powtórzony (vide ostatnie albumy Anthrax, Death Angel, Testament, Kreator, Slayer). Płytę otwiera „Scar Spangled Banner” i pierwszy riff, który słyszymy, leje po ryju tak mocno i zdecydowanie, że pojawia się na nim piękny i niczym niewymuszony uśmiech radości. Na tej płycie jest wszystko, co powinno być na klasycznym thrashmetalowym krążku. Klasyczne riffy, klasyczne rytmy, klasyczne solówki, klasyczne chórki, klasyczne tempa. Nie myślcie jednak, że „Tempo Of The Damned” trąci myszką... Nie, wszystko brzmi cholernie świeżo, cholernie mocno, cholernie na czasie. (...) Śmieszne, ale nie potrafię wyróżnić na tej płycie żadnego utworu, mógłbym wymienić wszystkie, ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że płyta jest świetna i doskonała w całości. Słabych momentów brak.
Michał Wardzała


Metal Hammer nr 2/2004

Trzeba było czekać blisko 12 lat (!!) od czasu „Force Of Habbit” (1992), żeby zasmakować
dźwięków rodem z piekła. Tak, nie pomyliłem się. Mimo że jest to rasowy thrash, to aż cuchnie tutaj odorem piekła. Najnowsza propozycja Amerykanów stawia bardzo wysoko poprzeczkę wszystkim tym zespołom, które marzą o thrash metalowym tronie. Od samego początku zaczyna się ostra jazda. Otwierający cały album kawałek ,Scar Spangled Banner” po prostu miażdży swoim brzmieniem i intensywnością riffów. Genialny utwór na rozpoczęcie albumu, co wcale nie oznacza, że dalej jest gorzej. Wręcz przeciwnie. Kolejne utwory, chociażby „War Is My Shepherd”, ,,Shroud Of Urine”, czy genialny „Sealed With A Fist” (morderstwo!!) potwierdzają tylko klasę zespołu. Równo, agresywnie i niekiedy wręcz death metalowo - tak jest do samego końca. „Tempo Of The Damned” zawiera 10 utworów, których słucha się z zapartym tchem. Nie ma tutaj miejsca na nudę i monotonię. Z łezką w oku wspomina się znakomite czasy thrash metalu końca lat 80., ale jak widać po takich płytach ta odmiana ciężkiej muzyki powraca w wielkim stylu.
Adam Pilachowski








Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza