Annihilator - "Never, Neverland"

Annihilator - "Never, Neverland"
Gatunek: thrash metal
Data premiery: 12.09.1990
Wydawca: Roadrunner Records
Pochodzenie: Kanada
www.facebook.com/jeff.waters.7374
www.annihilatormetal.com

Utwory:
1. The Fun Palace
2. Road to Ruin
3. Sixes and Sevens
4. Stonewall
5. Never, Neverland
6. Imperiled Eyes
7. Kraf Dinner
8. Phantasmagoria
9. Reduced to Ash
10. I Am in Command

Skład:
Coburn Pharr – wokal
Jeff Waters – gitara
Dave Scott Davis – gitara
Wayne Darley – gitara basowa
Ray Hartmann – perkusja


Ciekawostki


Większość utworów na „Never, Neverland” powstała kilka lat przed wydaniem debiutanckiego albumu „Alice in Hell” – pomiędzy rokiem 1984 a 1986. – Napisałem materiał na trzy albo cztery albumy – wspomina Jeff Waters. – Dlatego gdy nadszedł czas, by stworzyć „Never, Neverland”, zamiast pisać całkowicie nowy materiał, wiedziałem, że mam mnóstwo utworów, które świetnie nadają się na ten album, więc je wykorzystałem. 

Płytę wyprodukował Glen Robinson razem z Jeffem Watersem. Lider Annihilator nie jest zadowolony z tej współpracy. – Trochę żałuję tego, jak to się odbywało, to był jedyna płyta, której nie produkowałem sam. Roadrunner chciało włożyć więcej pieniędzy w ten album, żeby się przebił i odniósł sukces, więc stwierdzili, że lepiej będzie zatrudnić producenta. Glen to dobry człowiek i wiedział, co robi, ale jego pomysły różniły się od moich. Album zdecydowanie jest dobrze wyprodukowany, ale zupełnie nie tak, jak tego chciałem. Jak dla mnie gitary brzmią do bani, bardzo miękko i sucho – przyznaje Waters.





O tekstach – Jeff Waters


The Fun Palace
Kontynuując tradycję opisywania dziwnych, psychologicznych schorzeń, „Palace” opowiada historię z perspektywy poczucia winy. Opisuje podróż w głąb psychiki kogoś, kto popełnił okropną zbrodnię i uszło mu to na sucho. Wiele lat później koszmary stają się tak intensywne, że jedynym sposobem, by je powstrzymać, jest przyznanie się do winy.

Road to Ruin
Można to określić jako annihilatorowe skrzyżowanie „Detroit Rock City” z „Highway Star” oraz z jazdą po pijaku. Każdego roku tysiące ludzi ginie przez tych, którzy myślą, że po kilku drinkach są na tyle trzeźwi, żeby pojechać kilka kilometrów do domu. Bohaterem tekstu jest jedna z takich osób.

Sixes and Sevens
Tytuł pochodzi od angielskiego powiedzenia „at sixes and sevens” oznaczającego chaos i dezorientację. Myślę, że wiele osób może się identyfikować z tym tekstem, który opisuje okres w moim życiu, gdzie wszystko było chaosem, bez żadnego kierunku i poddanie się było łatwym wyjściem. Morał z tej historii jest taki: wszystko w końcu się ułoży, jeśli naprawdę tego chcesz.

Stonewall
Gdy wyprowadziłem się do Vancouver w 1987 poszedłem nad pobliską rzekę. Wyglądała na cichą i spokojną, a jednocześnie żywą. Gdy się bardziej przyjrzałem (i powąchałem) mój spokojny nastrój zmienił się w uczucie odrazy i rozczarowania. Woda była pełna ścieków i chemikaliów, które, jak się później dowiedziałem, pochodziły z pobliskiej fabryki i z wysypiska śmieci genialnie zlokalizowanego 15 metrów od brzegu. To był pierwszy raz, gdy na serio pomyślałem o nieustannym zanieczyszczaniu środowiska i, choć nie zamierzam chodzić z transparentami ani dołączyć do Greenpeace, „Stonewall” to mój sposób na to, by poruszyć ten temat i dać do myślenia.

Never, Neverland
Nie, nie jest to druga część „Alisson Hell”. Tak, to kolejny mroczny temat. Ale też kolejna prawdziwa historia! Opowiada o biednej dziewczynce, która była zamknięta przez 5 lat w swoim pokoju tylko za to, że spojrzała na chłopaka ze sklepu spożywczego! Babcia, jej opiekunka, stwierdziła, że jedynym sposobem na to, by uchronić wnuczkę przed „złem i pokusami” świata, jest zamknięcie jej w pokoju „na wieczność” („til eternity”). Zakończenie jest jednak dość szczęśliwe – w połowie utworu policja i pracownicy opieki społecznej wkraczają do domu i uwalniają dziewczynę z mentalnej i fizycznej niewoli. Teraz jest na dobrej drodze do wydobrzenia, a babunia znalazła nowy dom w zakładzie psychiatrycznym.
P.S. Clare to lalka.

Imperiled Eyes
Mimo że to oklepany temat w metalu, strach przed zagładą jest czymś, czego każdy w pewnym momencie doświadcza. W tym przypadku staramy się rozszyfrować, tekstowo i muzycznie, serię powracających koszmarów, które kiedyś miałem.

Kraf Dinner
Popularny w Ameryce Północnej przysmak, makaron z serem, jest prawdopodobnie najlepszym przyjacielem heavymetalowego muzyka. Żywiąc się nim, zaoszczędziłem wystarczającą sumę pieniędzy, by opłacić salę prób i kupować codziennie papierosy! Rany, jakim ja byłem szczęśliwym nastolatkiem! 

Phantasmagoria
Fantasmagoria jest rodzajem zaburzenia psychicznego, w którym ofierze wydaje się, że widzi duchy. Te urojenia narastają, aż w końcu doprowadzają ofiarę do szaleństwa.

Reduced to Ash
Krótko rzecz ujmując: wymyślony widok naszej planety po termonuklearnym wybuchu. Miejmy nadzieję, że to się nie zdarzy.

I Am in Command
To nie jest utwór antyreligijny, antychrześcijański ani antycokolwiek. Mówi o tych nielicznych (mam nadzieję) telewizyjnych kaznodziejach, żerujących na osobach, które są słabe, biedne i nie wiedzą, co mają ze sobą zrobić. Narratorem jest taka osoba będąca pod ich „urokiem” i taka, która uwolniła się już od tej pseudoreligijnej szopki. Myślę, że ludzie z problemami powinni w dzisiejszych czasach uważać, do kogo zwracają się po pomoc.


Podobne


Annihilator - Alice in Hell

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza